zamknij reklamę

Vineta Wolin - Drawa 5:1 (1:0)

Vineta Wolin - Drawa 5:1 (1:0)

Vineta Wolin - Drawa Drawsko 5:1 (1:0)

Wysoką porażką zakończył się mecz inaugurujący wiosnę w rozgrywkach III ligi. Jedynego gola dla Drawy strzelił w 60 min z rzutu wolnego Paweł Cierech.

Skład: Otocki - Pedrycz, Dzięgo,Wyganowski, Andrzejewski - Capek, Owedyk, Hermanowicz, Cierech - Szymański, Kupisz.
Ławka : Korczyński, Masłowski, Witkowski, Polak, Sochanek,
Zmiany: Pedrycz - Witkowski (25), Capek - Kondraciuk (72), Dzięgo - Polak (78)

Do tego meczu musieliśmy przystąpić bez kontuzjowanych Konrada Mularczyka oraz Mateusza Kosackiego. Za kartki pauzował Kacper Stukonis. Mimo to do walki z wiceliderem przystąpiliśmy w pełni optymizmu po dobrze przepracowanym okresie zimowym.
Mecz odbył się na sztucznej murawie w Kamieniu Pom. ponieważ stadion w Wolinie jest modernizowany.
Pierwsze minuty to napór gospodarzy. Szybkie akcje skrzydłami mocno obciążały bocznych obrońców i Grzegorza Otockiego. W 11 min pada pierwsza bramka. Dośrodkowanie z prawej strony silnym strzałem kończy Adam Nagórski. Drawa dość szybko otrząsnęła się po ciosie i z minuty na minutę coraz lepiej rozgrywała piłkę. Graliśmy dobrze strefą i szybko przerywaliśmy ataki gospodarzy starając się wyprowadzać swoje akcje. Niestety w 25 min kolejny "cios".Kontuzji ulega Andrzej Pedrycz który w starciu z napastnikiem Vinety skręcił staw skokowy. Mimo to w polu gra wygląda dobrze i stwarzamy kolejne sytuacje bramkowe.Nie wiele brakowało aby debiut zarówno w Drawie jak i na III ligowych boiskach pięknym golem okrasił Witkowski jednak strzał zmierzający do bramki zablokował jeden z obrońców. Swoje okazje nie wykorzystali również Daniel Szymański i Paweł Cierech. Gospodarze do końca pierwszej połowy praktycznie nie zapędzali się pod nasze pole karne.

Druga połowa To podobna gra jak przed przerwą. To Drawa konstruowała akcje albo groźnie atakowała. Już na samym początku Daniel Szymański nie wykorzystuje 200% okazji i z bliska przenosi piłkę nad poprzeczka. Jeszcze dwukrotnie Damian Kupisz próbuje wpisać się na listę strzelców ale tym razem na plus wychodzi najlepszy wśród Vinety, czyli jej bramkarz. Nasze starania wreszcie zostają osiągnięte. W 60 min rzut wolny z około 25 metrów pięknym strzałem w samo okno wykorzystuje Paweł Cierech. Piłka wpadając odbija się od poprzeczki,a my czekaliśmy na kolejne bramki które jak nam się wydawały muszą paść i to dla Drawy. Niestety nadal w ataku razimy nieskutecznością. W 65 min przesunięty na pozycję stopera Marek Hermanowicz wraz z Emilem Andrzejewskim zagapili się, a podanie Jeża w uliczkę wykorzystuje ponownie Adam Nagórski.W sytuacji sam na sam Otocki jeszcze zablokował piłkę ta jednak po rykoszecie ląduje w naszej siatce. Dosłownie chwilę później podobna sytuacja i tym razem strata Witkowskiego i kolejne podanie między stoperów. Ława podaje do Pogorzelczyka i już 3:1. Po tym golu Vineta wyraźnie zwolniła zostawiając nam pole do gry. Nasz zespół kolejny raz starał się doprowadzić do strzelenia bramki ale do końca meczu niestety nam nie wyszło. W 88 min grając już na dużym ryzyku tracimy kolejną bramkę, a w 93 ostatnią - piątą. Obie to konsekwencje ryzyka i braku obrony.
Podsumowując.Wynik jest jaki jest i nie można kwestionować wygranej Vinety która po tym meczu zbliżyła się do lidera na 3 oczka jednak z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy na taki rozmiar porażki. Ten mecz dał na pewno materiał do przemyśleń i analizy głównie dla sztabu szkoleniowego i pozostaje mieć nadzieję, że gra zostanie na podobnym poziomie ale skuteczność i wykorzystywanie okazji poprawimy tym bardziej, że czeka nas kolejny trudny rywal.W najbliższą niedzielę o godzinie 17.00 podejmiemy Świt Skolwin który był rewelacją jesieni. Mecz na euroboisku przy sztucznym świetle. Zapraszamy!

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości